popełnia, ale by przynajmniej próbować podjąć te jedyne, właściwe

świadczył, że przybył tu w pośpiechu. Był bez kamizelki, surduta i halsztuka, jedynie w
nieco. Nikt na tym świecie nie jest niewiniątkiem, dlaczego więc zirytował go łakomy wzrok
- Już mam! Oczywiście! Abukir! Pewnie urodziłaś się w roku bitwy?
- Niezła riposta, Westland - rzekł do naburmuszonego księcia.
- Na pewno. I przybyłeś na czas, żeby mnie ratować. Wiedziałam, że tak właśnie
zresztą zrobić coś jeszcze gorszego. Musi więc opuścić ten dom. Michaił dał jej jasno do
dłonie o suknię i wkroczyła do pokoju. Jeśli Michaił uznał ją za intruza, to nie okazał tego.
gracze się zmienili i rozdający raz jeszcze schował zebrane karty pod spód talii, z wahaniem
- Nie miałem wcale zamiaru stać się taki, jaki dzisiaj jestem - powiedział po długiej
- Czy ja też mam grać?
pogalopowała ku najbliższemu portowi, widząc jedyną szansę ratunku w ucieczce z kraju.
również się w nim zakocha i skończy się jak w każdej bajce, czyli słowami: „Żyli długo
James skłonił się lekko. Pochlebiało mu, że szef obdarza go zaufaniem. Wziął do ręki arkusz kremowego papieru i szybko przeczytał kilka odręcznie napisanych zdań. Na ułamek sekundy w jego oczach pojawił się wyraz zaskoczenia.
- Nie wiem. Nie mogę sobie przypomnieć. - Odsunął się od niej. - To było dawno


- Powiedziałeś „przyjazdu". Nie od powrotu?

Odkąd bowiem Michaił odziedziczył po angielskim dziadku tytuł hrabiowski, jedni i drudzy
świat i znaleźć stosownego męża, lecz ona za nic nie chciała opuścić swojego zapadłego kąta.
- Opuść mój dom! I zabierz ze sobą tych plugawych barbarzyńców! Kiedy gwałtownie

- Cała przyjemność po mojej stronie, lady Parthenio. Westland objął serdecznie córkę.

wskazywał, że to jadalnia, ale mieszkańcy najwyraźniej
Przekrzywił głowę.
ubranie. Irytował ją i jednocześnie pociągał. Właśnie

Cypryjkami, uróżowane i wydekoltowane. Poczuła ucisk w gardle. Co by na to powiedziała

się. W jego oczach spostrzegła coś nowego. Czyżby
- Cóż, jesteś młodym żonkosiem...
do Wyomingu i nigdy więcej już się nie spotkamy.